• mecyje mecyje

Książka

Aktualizacja: 23 cze 2020


Gdy pierwszy raz zaproszono mnie do prowadzenia warsztatów kulinarnych, nawiązujących do tej książki, byłam sceptyczna.

Kuchnia Fani to oszczędna i nieskomplikowana lecz czasochłonna kuchnia, którą Polacy doskonale znają ze swoich rodzinnych domów. A jednak. Myliłam się srodze, co udowodniły pierwsze warsztaty, które odbyły sie w Chederze.



Przyjęcie było tak żywiołowe, że postanowiliśmy zrobić cykl spotkań, odwołując się do pór roku. Tak powstało ABC Fani Lewando. Dzięki Paulinie Skotnickiej z FDO, będącej prawdziwą skarbnicą wiedzy o Fani, zaczęłam coraz śmielej sięgać do przepisów

i rozumieć z czym mam do czynienia. Od razu rzuciły mi się w oczy analogie między przedwojennymi daniami Fani a pozycjami znanymi z książek dzisiejszych kulinarnych celebrytów.



Po 2 latach pojechałam z warsztatami do Warszawy, prowadzić jesienne spotkanie w ramach Festiwalu Singera, w Menorze. Jak się znów okazało, Fania oczarowała wszystkich.



W 2017 roku cały blok kulinarny Festiwalu Kultury Żydowskiej, poświęcony był Fani Lewando. Miałam przyjemność prowadzić warsztaty i kolację szabatową, inspirowaną przepisami Fani. Wspaniałą przestrzeń Teatru Nowego przerobiliśmy na tętniącą życiem kuchnię. Atmosfera tego wieczoru i grupa wspaniałych osób która pomagała mi stworzyć to wydarzenie, na długo pozostaną w mojej pamięci.



We wrześniu 2018 zostałam zaproszona do zespołu kucharzy, aby wspólnie ugotować kolację inspirowaną twórczością Fani. Wydarzenie odbyło się w ramach TISH – Festiwalu Żydowskiego Jedzenia i miało miejsce w przestrzeni Muzeum Polin

w Warszawie. Opracowaliśmy menu dla 120 osób, składające się z 5 dań. To była wspaniała przygoda i pięknie oddany hołd arcyciekawej osobie, jaką bez wątpienia była Fania.

Przez wszystkie te lata korzystałam z jedynego dostępnego przekładu, w języku angielskim. Cały czas jednak nurtowało mnie co tak na prawdę napisała Fania w swojej książce. Jak wyglądał jej osobisty system miar i wag. Jak komentowała, jak zapisywała receptury. Jaka była. Miałam wrażenie że oryginał, mimo iż napisany w niezrozumiałym dla mnie języku jest mi znacznie bliższy niż amerykańskie tłumaczenie. Decyzja o rozpracowaniu tekstu źródłowego była tak samo oczywista jak to, z kim mogę tego dokonać.


Złote rączki NotSoKosher znowu zaplatają chałki. Do naszego dreamteamu dołączyła Marion, bez której wiedzy językowej nie dałybyśmy sobie rady. W ten sposób z chederowych satelit skompletowałyśmy bandę po raz kolejny.

Już po pierwszym spotkaniu, wiedziałyśmy jak chcemy aby wyglądał zapis tego co robimy.

Fania swoją książkę dedykowała osobom, które śmiało poruszają się w kuchennym ekosystemie, ponieważ wiele spraw było dla niej oczywistych, postanowiłyśmy przed każdym tłumaczonym przepisem dodać listę produktów, pomocną mniej wprawnym domowym kucharzom.


Fania rozumiała Tikkun Olam między innymi poprzez jedzenie. Dzieło jej życia, jakim była pierwsza jarska koszerna restauracja, bez wątpienia było przejawem dążenia do czynienia świata lepszym. Dieta roślinna przyszła nam do głowy jako naturalna kontynuacja eksperymentów Fani, stąd też pomysł na wegańskie odpowiedniki jej receptur, jak najwierniej odające smak, które znajdziecie tuż pod orginalnym przepisem. Z wyzwaniem zmaga się Ola, vegan spirit naszej bandy. Karolina asystuje w kuchni, Marion tłumaczy z Jidysz, Ola pociąga za spust a ja dopełniam całości.

Przed nami ponad 400 przepisów do przetłumaczenia i przegotowania, trzymajcie kciuki!

S.

126 wyświetlenia0 komentarz